BBC Earth

Mark Brownlow - producent

Hidden Kingdoms - Filming Secrets

Jakie trzy słowa najlepiej opisują Twoim zdaniem Ukryte Królestwa?

Ambitny, wielowymiarowy, zabawny. Nasi bohaterowie są może i mali, ale przygotowania i ilość szczegółów, jakie musieliśmy opracować, aby przenieść ich niezwykłe historie na ekran telewizyjny, były ogromnym wyzwaniem.

Czym kierowałeś się wybierając głównych bohaterów programu i miejsca pokazywane w programie?

Chciałem, aby Ukryte Królestwa były uniwersalne i pokazywały zróżnicowane historie niezwykłych, małych zwierząt z całego świata. Bohaterów szukaliśmy więc wszędzie – od upalnych dżungli Borneo do spalonej słońcem pustyni w Arizonie. Każda z postaci dysponuje wyjątkowym asem w rękawie, który ułatwia jej przeżycie, jak np. zdolność niesamowitego przyspieszenia, czy wysoka tolerancja na jad.

Co sprawia, że ten program wyróżnia się na tle pozostałych produkcji przyrodniczych, jakie wyzwania niesie za sobą tworzenie tego „nowego stylu”?

Chcieliśmy, aby widzowie przenieśli się do Ukrytych Królestw i doświadczyli je w możliwie realistyczny sposób, poczuli, jak to jest mieć 15 centymetrów wzrostu i wręcz żyli życiem naszych małych bohaterów. Osiągnięcie tego celu okazało się gigantycznym wyzwaniem technicznym, wymagało opracowania specjalistycznych obiektywów i bardzo dużo cierpliwości przy zbliżaniu się do naszych niesamowitych „aktorów”.

Dlaczego zdecydowałeś się nakręcić program, który jest pełen dramatyzmu i opowiada bardzo osobiste historie?

Wszyscy widzieliśmy już wiele dokumentów o świecie przyrody, które opowiadały o większych zwierzętach, podczas gdy nasz serial jest pierwszym programem, w którym główne role grają małe stworzenia.

Kiedy zaczęliśmy się w to zagłębiać, odkryliśmy, że w przeciwieństwie do dużych zwierząt, ich życie jest o wiele ciekawsze i bardziej dramatyczne. Żyją w trudnym środowisku, w którym codziennie są albo łowcami, albo zwierzyną łowną. Obserwując ich ekstremalne życie, postanowiliśmy zrealizować nasz program w sposób bardziej fabularny. Mamy nadzieję, iż dzięki temu, że uczyniliśmy ich historie bardziej osobistymi, widzowie zaangażują się emocjonalnie w wyzwania, którym stawiają czoła te zwierzęta.

Czy tworząc scenariusz programu, czerpiesz inspirację z jakichś niekonwencjonalnych źródeł?

U podstaw wszystkich naszych historii leżą twarde dane naukowe. Postawiliśmy sobie za cel znalezienie najbardziej wyjątkowych, prawdziwych historii z życia zwierząt oraz stworzenie ram, które umożliwiłyby pokazanie ich najbardziej nietypowych zachowań. Wiedzieliśmy na przykład, że chcemy mieć w programie mysz, więc nasz researcher znalazł informacje o pasikoniszce, myszy, która żyje w dzikich ostępach Arizony i „zawodowo” zajmuje się zabijaniem wielkich bezkręgowców, jest odporna na jad i staje na tylnych łapkach, by zaskowyczeć – od razu była naszym faworytem.