Menu

O programie

bliżej niż kiedykolwiek wcześniej

Ekipa filmu wykonała 117 sesji zdjęciowych w 40 różnych krajach na świecie.

„Planeta Ziemia” pojawiła się na ekranach telewizorów ponad dziesięć lat temu. Był to pierwszy serial przyrodniczy filmowany w technologii HD i tym samym przełom w historii produkcji tego typu. Dzięki niemu ponad pół miliarda widzów na całym świecie zobaczyło bogactwo i różnorodność życia na Ziemi w zachwycającej – i niespotykanej dotąd – jakości obrazu. Dziś, po 10 latach, przyjrzymy się temu wszystkiemu jeszcze raz, ale z zupełnie nowej perspektywy. Tym razem wręcz zanurzymy się w świecie przyrody.

W serialu znajdziemy się w środku najbardziej spektakularnych miejsc bytowania i wydarzeń z życia zwierząt, staniemy oko w oko z niewiarygodnymi stworzeniami, które żyją na naszej planecie. Postęp technologiczny, jaki nastąpił w ciągu ostatnich 10 lat jest niewyobrażalny, pozwala nam pokazać świat natury w całkiem nowy sposób. Dziś możemy dotrzeć do naprawdę odległych i trudno dostępnych miejsc, do minimum zmniejszyć dystans między okiem kamery a zwierzęciem, pozostać niemal niezauważonymi i dzięki temu uchwycić niczym niezniekształcone, naturalne zachowania. Nieosiągalne górskie szczyty, najbardziej odległe wyspy, srogie pustynie i dżungle, przez które przedarcie się graniczy z cudem – „Planeta Ziemia II” pozwoli Wam odczuć, jak smakuje życie w prawdziwej dziczy.

Serial został wyprodukowany w oszałamiającej technologii Ultra HD, jego narratorem jest niezrównany Sir David Attenborough, a przepiękną muzykę skomponował Hanz Zimmer ze swoim zespołem. To niezwykłe widowisko, które zainspiruje każdego.

Fakty

Żyjące na wyspach zwierzęta należą do najbardziej zagrożonych gatunków; stanowią one ponad 80% gatunków, które wyginęły w ciągu ostatnich 500 lat.

Góry pokrywają 1/5 powierzchni naszej planety.

Dżungle zajmują poniżej 6% lądu, ale mieszka w nich połowa gatunków roślin i zwierząt świata.

Temperatury na pustyni dochodzą do 58°C, a w wielu przypadkach są one nawet wyższe i znacznie przekraczają globalną średnią.

Stepy i sawanny zamieszkane są przez więcej gatunków dużych zwierząt niż inne siedliska i są domem dla wielkich zbiorowisk dzikich gatunków.

Środowisko miejskie to najnowsze i najszybciej rozwijające się siedlisko na naszej planecie. Szacuje się, że w następnym dziesięcioleciu powiększy się ono o prawie 30%.

Dzięki niewielkim populacjom, a co za tym idzie niewielkiej różnorodności genów, ewolucja na wyspach postępuje bardzo szybko.

W górach co 1000 metrów temperatura spada o 6,5° C a niebezpieczne promieniowanie ultrafioletowe rośnie o 10%.

Każdego dnia dżungle na całym świecie produkują pięć milionów ton wody, to 1/5 zasobów pitnej wody naszej planety.

Co roku 80 000 kilometrów kwadratowych łąk i ziem uprawnych na terenach suchych zamienia się w pustynię.

Inaczej niż inne rośliny, trawy nie wzrastają w górnych tylko w dolnych częściach pędu, są zatem niemal niezniszczalne i mogą przetrwać zarówno ogień, jak i powódź, mróz czy suszę.

W miastach mieszka cztery miliardy ludzi, czyli prawie połowa ludności świata. Wszystkie zwierzęta, które się tu pojawią muszą przede wszystkim pokonać strach przed człowiekiem.

Opowieści z planów zdjęciowych

Planet Earth II

Chadden Hunter

Producent odcinka „Stepy i sawanny”

Stepy i sawanny to osobliwe tereny. W północno-wschodnich Indiach rośnie rozplenica słoniowa, gatunek trawy, potrafiący osiągnąć nawet 3 metry wysokości. Żyje w niej wiele gatunków zwierząt, w tym wiele drapieżników, dlatego – dla własnego bezpieczeństwa – najlepiej przedzierać się przez nią na grzbiecie słonia. Zwierzęta te przedzierając się przez nie tworzą tunele, tworząc tym samym wręcz bajkowy widok.

Filmowanie to wiele niecodziennych, lecz ciekawych przeżyć, niestety zdarzają się również te dość przerażające. Kiedy kręciliśmy materiał z malutkiej, metalowej łódki w delcie rzeki Okawango w Bostawnie, zostaliśmy otoczeni przez stado hipopotamów. Te drapieżniki, choć wyglądają dość sympatycznie, są naprawdę agresywne i niebezpieczne. W Afryce zabijają więcej ludzi niż jakiekolwiek inne duże zwierzę. Zbliżał się wieczór i musieliśmy jakoś wrócić do obozu. Nasza łódka zaklinowała się jednak w gęstych szuwarach i żeby pomóc ją przepchnąć musieliśmy z niej wysiąść. Najlepiej było zrobić to na bosaka, żeby w razie nadepnięcia na krokodyla szybko zareagować. Trudno opisać to przeżycie: po ciemku, gołymi stopami, brodziliśmy w rzece pełnej śmiertelnie groźnych krokodyli i hipopotamów, nasze kończyny krwawiły pocięte przez ostre trawy, a twarze były żywcem pożerane przez komary. Nie da się tego zapomnieć.

Jeśli miałbym wymienić zwierzę i miejsce, którymi z szczególną radością będę dzielił się z widzami, to wybrałbym kazachstańskie stepy i mieszkające tam suhaki. To śmiesznie wyglądające stworzenia, które kiedyś przemierzały tundrę w milionowych stadach, a zostały zdziesiątkowane przez polowania i kłusownictwo. Obecnie krytycznie zagrożone wyginięciem, żyją w całkowitej głuszy. By znaleźć miejsce, gdzie żyją i rozmnażają się te cudowne zwierzęta dotarliśmy do samego serca Kazachstanu. Ta historia ma też niestety swoją ciemną stronę. Kiedy już dotarliśmy na tereny, w których występują byliśmy świadkami ich pomoru. Na naszych oczach, z niewyjaśnionych przyczyn, zdechło 150 tysięcy tych wspaniałych zwierząt. Nie wiedzieliśmy wtedy, czy to oznaczało całkowite wyginięcie tego gatunku, co byłoby dla całej ekipy druzgocące. Na szczęście kilku samicom i młodym, które filmowaliśmy do „Planety Ziemi II” udało się przetrwać.

Planet Earth II

Ed Charles

Producent odcinka „Pustynie”

Gdy dotarliśmy na pustynię przekonałem się, jak bardzo nie przywykłem do upałów. Mój organizm naprawdę nieźle reagował na niskie temperatury panujące na Alasce, czy Falklandach, więc chwilkę potrwało zanim zaczął tolerować ich odwrotność. Wysokość temperatur na pustyni jest początkowo niemal nie do zniesienia, pot leje się z człowieka wiadrami, po jakimś czasie się przyzwyczajasz. Możliwości adaptacyjne ludzkiego organizmu są imponujące.

Jednym z bardziej emocjonujących fragmentów naszej przygody było filmowanie szarańczy na Madagaskarze. Zdawałoby się, że znalezienie bilionowego roju nie powinno sprawić kłopotu, a jednak w poszukiwaniu go musieliśmy odwiedzić bardzo odległe wiejskie wspólnoty. Dla wielu z nas żywienie się jedynym dostępnym wtedy jedzeniem – ich lokalnymi przysmakami – skończyło się poważnymi zatruciami. Wyprawa okazała się jednak warta poświęceń, nagranie, jakie udało nam się zrobić uwiecznia największy rój kiedykolwiek zarejestrowany przez filmowców z niespotykanej do tej pory perspektywy.

W Namibii udało się nam nakręcić pustynne lwy mieszkające na piaszczystych wydmach, w tym nieprawdopodobną scenę, podczas której jeden z nich, jako ofiarę upatruje sobie żyrafę. Udało nam się także sfilmować niedawno odkryty gatunek nietoperza, który poluje na skorpiony. Uwieczniliśmy nawet starcie łowcy z ofiarą.

Nie wszyscy nasi bohaterowie i sceny były jednak brutalne, mieliśmy też styczność z uroczymi zwierzakami. W serialu zobaczymy przykładowo złotokreta, który większość życia spędza pod piaskiem i wychodzi na zewnątrz tylko w nocy, by się pożywić. Jeden z osobników tak się do nas przyzwyczaił, że wychodził nam na spotkanie, co wieczór, beztrosko biegając między naszymi stopami. Dzięki temu mamy utrwalone takie jego zachowania, które mało kto miał możliwość zaobserwować, a on sam został ulubieńcem członków produkcji.

Planet Earth II

Elizabeth White

Producent odcinka „Wyspy”

Zwierzęta żyjące na odległych wyspach nie są przyzwyczajone do widoku człowieka. Bardzo często działało to na naszą korzyść; nie byliśmy utożsamiani z zagrożeniem, dlatego czuły się przy nas swobodnie. Niektóre, jak na przykład pingwiny, podchodziły nawet do kamery i przyglądały jej się.

Kiedy kręciliśmy „Lodową planetę” pracowałam ze kapitanem Jeromem Poncetem, który przez 40 lat eksplorował najodleglejsze zakątki Antarktydy. Kiedy go zapytałam o najciekawsze miejsca, wspomniał wyspę Zawadowskiego – aktywny wulkan, na którym mieszka największa na świecie kolonia pingwinów. Twierdził, że to niesamowite miejsce, jednak bardzo trudno do niego dotrzeć. Wyspę otaczają burzliwe wody oceanu, a brzegów bronią 10-metrowe urwiska.

Planowanie podróży zajęło nam cały rok. Musieliśmy być kompletnie samowystarczalni, bo nie ma tu nikogo, kto mógłby nam udzielić pomocy. Byłam niezmiernie podekscytowana tą lokalizacją, a równocześnie bardzo się jej bałam.

Dotarcie na wyspę zajęło nam siedem trudnych dni. Ostatniego poranka zobaczyliśmy złowrogi wulkaniczny pióropusz i pamiętam to wyraźnie, mój żołądek zwinął się w supeł. Tyle było niewiadomych – wiedzieliśmy, że morze wokół wyspy będzie wzburzone i że nie ma pewności, czy uda nam się wylądować – ale mieliśmy szczęście. Dzień, w którym dopłynęliśmy był spokojny i w 24 godziny byliśmy na brzegu z całym naszym ekwipunkiem. Dosłownie następnego dnia przyszedł sztorm i łódź musiała się wycofać na drugą stronę wyspy. Minął tydzień, zanim łódź z zaopatrzeniem mogła ponownie dotrzeć na wyspę.

Już trzeciego dnia fala zamoczyła nam kamerę. Od Falklandów dzieliło nas siedem dni podróży, nie było szansy, by zdobyć drugą, więc próbowaliśmy wszystkich sposobów by ją wysuszyć. Kamerzysta spał z nią nawet w jednym śpiworze, żeby ją trochę ogrzać.

Nie mogę się doczekać, kiedy widzowie zobaczą to, co nakręciliśmy na Galapagos. To historia młodych legwanów morskich, które wylęgły się z jaj złożonych w piasku i musiały przejść przez plażę, by dotrzeć do koczującej nad morzem kolonii. Podczas podróży polują na nie węże, które wyłaniają się zza skał. Nigdy dotąd nie widziałam niczego podobnego, to jak sceny z horroru! Nie boję się węży, ale przez pół sesji zakrywałam oczy dłońmi i miałam nadzieję, że młodym uda się uciec! Szczęśliwie niektórym udało się dotrzeć do morza.

Planet Earth II

Emma Napper

Producent odcinka „Dżungle”

Dżungle to jedne z najbardziej niesamowitych miejsc na Ziemi, obfitują one w imponującą liczbę różnorodnych gatunków roślin i zwierząt. O wielu z nich wciąż wiemy bardzo mało.

Duża wilgotność i wysokie temperatury panujące na tych terenach sprzyjają rozwojowi flory. Trudno tam jednak pracować, a jeszcze trudniej filmować. Większości sprzętu nie powinno się używać w czasie deszczu, a ten potra padać całymi dniami.

W dżungli niczego nie możemy być pewni, pogoda potrafi popsuć się w mgnieniu oka. Podczas jednej z sesji w zalanych wodą lasach Brazylii, gdzie poszukiwaliśmy nowych gatunków rzecznych delfinów, znikąd pojawiła się straszna ulewa, a po chwili grad, którego lokalni mieszkańcy nigdy do tej pory nie widzieli na własne oczy. Całkowicie uniemożliwiło nam to dalszą podróż. Na domiar złego zepsuł się silnik w łodzi, a nurt zaczął groźnie spychać nas w dół rzeki. Kiedy w końcu udało nam się jakoś dopłynąć do brzegu, wokół nas zaczęły łamać się drzewa, mieliśmy szczęście, że żadne nie spadło nam na głowę. Burza w końcu ucichła, a my wyszliśmy z tego cało, ale przez godzinę byliśmy uwięzieni w kompletnej głuszy, bez pomocy medycznej, nie wiedząc jak dostać się do obozu. To było przerażające.

Innym wyzwaniem dla ekipy filmującej dżunglę było niezwykle gęste poszycie, w którym trudno wypatrzyć zwierzęta, a jeszcze trudnej je sfilmować, bo rzadko są na widoku wystarczająco długo.

Wykorzystując specjalnie skonstruowane stabilizatory kamer (na bazie Steadicamów, które są używane na liniach autowych boisk piłkarskich) mogliśmy filmować z łodzi, niezależnie od tego jak szybka i niespokojna była rzeka.

Dzięki temu rozwiązaniu udało się nakręcić niezwykły sposób, w jaki nauczyły się polować tutejsze jaguary. Byliśmy nawet świadkami walki jednego z nich z niemal dorównującym mu rozmiarami kajmanem. To była niezwykle brutalna, ale fascynująca scena.

Są jeszcze oczywiście inne niedogodności związane z filmowaniem w dżungli, jak choćby to, że miejsce swojego noclegu bardzo często trzeba dzielić z niezliczoną różnorodnością insektów, a czasem również większych zwierząt. W jednej z kwater w Brazylii dzieliliśmy pokój z armią pająków, można było znaleźć je wszędzie, i w ubraniach i pod moskitierą. Są też oczywiście szczury, które mi nie przeszkadzają dopóki nie zabierają się za jedzenie ubrań.

Planet Earth II

Fredi Devas

Producent odcinka „Miasta”

Kręcenie materiału w mieście było uciążliwe głównie z powodu liczby pozwoleń, jakie musieliśmy zdobyć. Zwykle, kiedy lmujemy w rezerwatach przyrody potrzebujemy jedną zgodę na całą sesję, tu planowaliśmy dostać się na dachy około 30 wieżowców w Nowym Jorku.

Kolejnym ważnym elementem jest czynnik ludzki, filmowe kamery zawsze wzbudzają ciekawość przechodniów. Większość jest dobrze nastawiona i nie utrudnia pracy, ale zdarzają się też inne przypadki. Dla specjalistów od filmowania przyrody wścibscy gapie to spora odmiana i czasem niemały kłopot.

Zawsze nieco obawiałem się hien, w końcu drugie, co do wielkości drapieżnikiem w Afryce po lwach. W Harer w Etiopii otoczyła nas ich ponad setka. Dwa klany hien regularnie walczą tu ze sobą o przywództwo w mieście. Choć w innych rejonach Afryki odnotowano kilka napaści hien na dzieci, mieszkańcami Harer mają z nimi pokojowy układ. Ludzie szanują je a czasem wręcz uważają za swego rodzaju bóstwa. Taka koegzystencja trwa już w tym rejonie od ponad 400 lat.

W Mumbaju występuje największe zagęszczenie panter na świecie. Żywią się one głównie zwierzyną płową, ale nocą wkraczają do miejskiej przestrzeni polując na udomowione zwierzęta, głównie psy i świnie. Coraz częściej zdarza się, że atakują również ludzi. Nie znam drugiego takiego kraju, w którym w takiej sytuacji nie zostałby wdrożony program relokacji tych zwierząt.

Planet Earth II

Justin Anderson

Producent odcinka „Góry”

Filmowanie w górach to duże wyzwanie. Musieliśmy zmierzyć się z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi i pracą na dużych wysokościach. Największą trudnością było jednak wytropienie samej zwierzyny. Górskie tereny są uboższe w pożywienie od dżungli czy stepów, tym samym zamieszkująca je niewielka liczba zwierząt jest rozsiana po dużym terenie i przez to rzadziej spotykana.

Sukces w dużej części zawdzięczamy kamerom fotopułapkom. Choć na miejscu mieliśmy tradycyjny zespół filmowców, którzy nagrywali pantery śnieżne podczas łowów i godów, to dzięki zdalnie sterowanym kamerom udało się uzyskać bliższą i przez to bardziej intymną perspektywę.

Kiedyś filmowanie w górach było równoznaczne z ujęciami z dużego dystansu, wykorzystaniem długich obiektywów, płaskim obrazem. Dziś możemy dotrzeć z kamerami niemal wszędzie, śledzić każdy ruch naszych bohaterów, kosztuje to sporo wysiłku, ale jest wykonalne. Gdybym miał jeszcze kiedyś kręcić materiał w tak trudnych warunkach, przygotowałbym lepiej swoją kondycję fizyczną. Podczas drugiej sesji filmowania panter śnieżnych, kiedy próbowaliśmy wnieść kamery wyżej niż kiedykolwiek wcześniej – nawet do 5000 metrów – udało mi się nabawić ostrej choroby wysokościowej i musiałem zejść na dół i spędzić parę dni w hotelu z butlą tlenową.

Podczas filmowania górskich sekwencji nieoceniona była pomocy lokalnej społeczności, która mogła pochwalić się niezrównaną wiedzą w tropieniu panter śnieżnych. Bardzo się z nimi zżyliśmy. Zrobiliśmy aż trzy sesje w Ladakh, więc mieliśmy chwilę żeby poznać ich trochę lepiej. Byli bardzo dumni, że mogą uczestniczyć w takim projekcie.

Do naszego odcinka nakręciliśmy też orły przednie, które pikowały z prędkością 300km/h. Potrzebowaliśmy jednak kilku ujęć lotu w dół zbocza gór. Udało się to nam osiągnąć, zatrudniając mistrza paraglidingu, który odbył lot w tandemie z kamerzystą.

Kiedy obejrzysz?

sezon 1, odcinek 4

wtorek 21 lutego o 02:15

Pustynie to ekstremalne środowiska. Żyjące w nich zwierzęta muszą przystosować się do wyjątkowo ciężkich warunków. Oto kilka niesamowitych historii przetrwania.

sezon 1, odcinek 5

wtorek 21 lutego o 03:15

Obszary trawiaste stanowią 1/4 powierzchni ziemi i są domem dla ogromnych skupisk zwierząt. Jednak te muszą przetrzymać, często dramatyczne, zmiany klimatu na Ziemi.

sezon 1, odcinek 6

wtorek 21 lutego o 04:05

Miasta są najszybciej rozwijającymi się siedliskami na Ziemi, ale życie w świecie ludzi nie jest dla zwierząt łatwe. Czy nasze przyszłe miasta będą projektowane też z myślą o nich?…

BBC Earth

BBC Earth prezentuje piękno otaczającego nas wszechświata i dostarcza niezapomnianych wrażeń.

teraz na antenie

Gdzie obejrzysz?

nc+ - kanał 80
Cyfrowy Polsat - kanał 71 lub 163
UPC - kanał 393 lub 316
VECTRA - kanał 512
TOYA - kanał 370
Netia - kanał 49
INEA - kanał 196
Orange - kanał 459